Dlaczego marihuana ma tylu wrogów?

Na jej temat powstały już tysiące artykułów, a nadal nie wiemy o niej wszystkiego. Marihuana wzbudza zainteresowanie wielu badaczy. To, co gwarantuje jej szerokie rzesze fanów, przysparza również spore grono wrogów. Wszystko za sprawą zawartych w niej związków chemicznych.

W nasionach konopi odkryto już setki różnorodnych związków chemicznych. Z tego powodu roślina ta uważana jest za niezwykły, ale nieco lekceważony lek. Do najbardziej znanych składników marihuany zaliczymy kannabinoidy. To one najczęściej wędrują pod lupę badaczy. Okazuje się, że mogą zdziałać cuda w zetknięciu z nieuleczalnymi chorobami. Wiele osób nadal jednak uważa marihuanę jedynie za szkodliwą używkę. Dlaczego nasiona konopi indyjskiej mają tylu wrogów?

Każdy wróg może stać się najlepszym przyjacielem

W świadomości wielu ludzi marihuana nadal istnieje jako popularny skręt, który powoduje uczucie haju i nic poza tym. Rzecz jasna, nie można pominąć tego efektu podczas opisywania właściwości marihuany, jednak dzięki sprawności i wiedzy współczesnych hodowców w dużej mierze można zminimalizować psychodeliczne działanie konopi indyjskich. A kto właściwie jest odpowiedzialny za tę właściwość?

Pośród setek związków chemicznych znajdujących się w marihuanie prym wiodą kannabinoidy, a wśród nich między innymi „cieszący się” złą sławą THC, czyli delta-9-tetrahydrokannabinol. To on odpowiedzialny jest za to tak zwane ‘uczucie haju’, po które sięgają poszukiwacze wrażeń. Nie można jednak pominąć leczniczego działania tego związku. Okazuje się, że doskonale łagodzi ból, zmniejsza nudności i wymioty, a także polepsza apetyt i sen. Nie bez powodu osoby cierpiące na przewlekłe, nieuleczalne choroby walczą o legalizację marihuany. Ten niedoceniany lek ma zdecydowanie mniej efektów ubocznych niż większość dostępnych na rynku farmaceutyków.

O marihuanie, jej składzie chemicznym i właściwościach leczniczych można napisać setki, a nawet tysiące artykułów. Zanim zatem zaczniemy ją postrzegać jako wroga absolutnego, sprawdźmy, czy aby na pewno nie mogłaby stać się naszym najlepszym przyjacielem.

Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą redakcji serwisu http://uprawamarihuany.com